RODODENDRON

Cóż może cieszyć oczy bardziej, niż piękne kwiaty? Ba ! Niż całe krzewy porośnięte kwiatami. Osobiście uważam, iż z pewnością na uwagę zasługują rododendrony. Tak dokładanie od samego patrzenia na to słowo można (jeżeli mogę tak rzec) połamać sobie oczy, a co dopiero język. Sama nazwa wywodzi się z języka greckiego i jest połączeniem dwóch słów: rhodon i dendron. W przetłumaczeniu na język polski oznaczają kolejno: róża i drzewo, a w ramach ciekawostki dodam, że takiej nazwy użył jako pierwszy: Francuz de L’obel w drugiej połowie XVI wieku. Nazwa ta całkowicie oddaje piękno tego cudu natury. Krzaki porośnięte kwiatami tak godnymi podziwu i o tak intensywnym zabarwieniu, że nie można oderwać oczu! Oczywiście termin jest jak wcześniej wspomniałam idealnie dobrany dla opisania wspaniałości rododendronów, ale zabójczy do wymówienia. To dopiero dziwność słowa, kiedy jest piękne ale nie wiadomo jak się zabrać za jego wymowę. Może i specjalnie jest taka kolej rzeczy .W końcu na te kwiaty trzeba patrzeć i się zachwycać, ale jakąś cenę też trzeba za to zapłacić 😉 Tak tak piszę to w ramach pocieszenia samej siebie, ponieważ nazwa wymawiana przeze mnie brzmi jak kosmiczne zaklęcie.

Kontynuując musimy wiedzieć, że rośliny te mogą pochwalić się ogromną popularnością. Nie tylko zobaczymy je w ogrodach, ale też przykładowo w parkach, czy przed różnymi placówkami dla dodania piękna i zmysłowości. Jest to bardzo zaskakujące, ale rododendrony znajdowały się na ziemi juz około 50 milionów lat temu! Ich skamieniałości zostały znalezione na terenie Ameryki Południowej i Europy(a na nich fragmenty roślin, które przypominały współcześnie istniejące). Te natomiast, które znamy obecnie pochodzą z terenów Azji, czy z zachodnich Chin. Nie można też nie wspomnieć o okresie kwitnięcia. Te zjawiskowe rośliny ukazują nam swoje kwiaty w okresie wiosennym od maja do czerwca,ale oglądać je można spokojnie cały rok, gdyż ich majestatyczne liście nie opadają na zimę. Trzeba jednak pamietać, że po przekwitnięciu należy wyłamać kwiatostan i dobrze nawodnić ich podłoże, żeby śmiało mogły przezimować bez obawy, że zabraknie im wody. Jeśli chodzi o ich preferencje glebowe jest to gleba kwaśna i żyzne podłoże. Miejsca natomiast najlepiej zacienione. Sporym zaskoczeniem jest natomiast to, że mogą osiągnąć nawet do 4 metrów wysokości!

Bardzo ważnym punktem jest tutaj sam proces sadzenia. Do dołka o głębokości 50 centymetrów i szerokości około 1 metra, wsypujemy 20 centymetrów żwiru lub gruzu. Następnie przychodzi czas na warstwę torfu, kory i kompostu ,a wszystko to musi być w równych ilościach. Po posadzeniu roślinę oczywiście podlewamy i obsypujemy korą dla zachowania odpowiedniej wilgotności i zabezpieczenia przed chwastami!

Na koniec dodam, że możemy cieszyć się nie tylko tym oszałamiającym ukształtowaniem, ale rownież tym ,że klimat jaki występuje w Polsce jak najbardziej mu odpowiada, a to znaczy że możemy owe piękności oglądać nie wyjeżdżając w ich poszukiwaniach. Czekają na nas być może tuż za rogiem! Co więcej są długowieczne. Trzeba tylko o nie odpowiednio dbać, tak jak o poprawną wymowę ich nazwy 🙂