Chciałbyś się mydlić mydełkiem Fa? Historia, która miała się nie zdarzyć

To było piękne lato, duszne, gorące, po warszawskich ulicach przechadzała się opalona młodzież, a na stadionowym bazarze wybrzmiewał hit nad hitami, który 30 lat później nadal urozmaica każdą przaśną, polską imprezę. Mowa oczywiście o piosence mydełko fa, która pierwotnie miała być pastiszem, a stała się najgorętszym hitem w 1991 roku.

Wszystko zaczęło się w studiu nagraniowym, gdzie Marek Kondrat i Marlena Drozdowska nagrali hit wszechczasów przy tworzeniu wspólnej płyty. Zostali namówieni przez Andrzeja Korzyńskiego i jego syna Marka, którzy rozbawieni otaczają ich rzeczywistością oraz popularnością piosenek chodnikowych, mieli w zanadrzu hit wielu dekad, a do tego zerową świadomość, jak to wszystko się skończy.

Życie po tamtej Polsce

Słynne mydełko było symbolem nowej jakości życia, oderwaniem od szarej, mydlanej codzienności, która jeszcze przed 89’ towarzyszyła każdemu obywatelowi. Zagraniczne towary, kosmetyki i w końcu kolorowe mydła Fa, znane zresztą do dzisiaj, wprawiały społeczeństwo w zachwyt. Podkreśleniem tego zachwytu okazała się piosenka o tej samej nazwie, co kolorowe mydełko. Było ono reklamowane przez długowłosą brunetkę, która śmiało eksponowała swoje piersi. Początek ostatniej dekady XX wieku nie wywoływał refleksji nad seksistowskim przekazem reklamy, modelka prześmiewczo nazywana Cycoliną wzbudzała same zachwyty, a dla słuchaczy mydełka Fa, Marlena Drozdowska była jej ucieleśnieniem w wersji estradowej.

Od zera do milionera?

Zanim mydełko Fa rozbrzmiało w każdym polskim mieszkaniu, ekipa nagrywająca płytę miała wielkie plany biznesowe. Po nagraniu byli przekonani, że piosenka będzie pastiszem, a słuchacze bez problemu odczytają ich intencje. Najgorsze nie było jednak niezrozumienie, a zaprzepaszczony potencjał biznesowy. W okolicznościach, które nie są znane nikomu do dziś, cała płyta wyciekła ze studia, po czym została skopiowana, zyskując niekontrolowaną sławę na czarnym rynku. Sponsor, który zainwestował w oficjalne wydanie płyty nie zarobił, tak samo jak twórcy. Dosłownie kilka dni po nagraniu hit znała już cała Polska, a wydanie płyty nadal było w powijakach.

Nie ma tego złego…

Marlena Drozdowska i Marek Kondrat nie zarobili zbyt wiele na płycie, która została wydana zbyt późno, gdy każdy miał już w swoim domu swoją kopię kasetowej wersji mydełka. Szczególnie dla Drozdowskiej wszystko skończyło się bardzo dobrze. Mydełko Fa zyskało międzynarodową sławę, docenili je szczególnie mieszkańcy Polonii w Chicago. Ta niespodziewana popularność otworzyła wykonawcom więcej drzwi, niż się spodziewali. Marek Kondrat miał wiele innych zleceń u szczytu popularności piosenki i nie był zainteresowany koncertowaniem na żywo. Za to Marlena Drozdowska do dzisiaj wykonuje na scenie mydełko Fa i zręcznie łączy je z innymi utworami, które powstały później.

Historia mydełka Fa to cudowna opowieść o tym, co zabawne i smutne, o tym jak było kiedyś i jak jest a dzisiaj. To też historia pokazująca siłę zbiegów okoliczności w polskim kapitalizmie, który kiełkując na gruzach starego systemu, niektórym zafundował historie od zera do milionera, a innym nie pozostawił nic, oprócz rozweselania się nutami płynącymi z magnetofonów, nieśmiało zachęcającymi, by dołączyć do nucenia Siabada, siabada, ty i ja, Mydełko Fa.