M.H.D.

Będąc na olkuskim dworcu można natknąć się na dość już „wyblakłą zagadkę”. Jedną ze ścian mieszczącej się obok kamienicy zdobi niepozorny mural skierowany w stronę ronda, miejsca postoju taksówek i wszelkich innych pojazdów – stosunkowo rzadko występujący gatunek na terenie „srebrnego miasta”. W swojej formie mural staje się tym ciekawszy, im bliżej się jemu przyglądamy.

Na pierwszy rzut oka widzimy pionowy, dwukolorowy prostokąt – biały od góry, żółtozielony od dołu. Na żółtozielonej części widnieją trzy wielkie litery „M H D” – skrót, który raczej nikomu nic nie mówi (a mówiąc ściślej najpewniej nie mówi nic młodszej części mieszkańców Olkusza). Oczywiście jest to okropne uogólnienie. Przypuszczam, że dość spora grupa poszukiwaczy „ukrytych skarbów”, a dokładniej „keszy” mogłaby chcieć sprostować owo przypuszczenie.

Na białej, górnej części muralu widzimy niewielka postać przypominająca nieco znanego wszystkim „dziadka” z gry planszowej „Monopoly”, tyle że bez kapelusza. Sądząc po czarnych włosach postaci można by przypuszczać, że jest to co najwyżej młody krewny posiwiałego bohatera gry planszowej. Postać z muralu zdaje się kroczyć w lewo (z perspektywy oglądającego mural), stawiając wielkie kroki. Głowa postaci wraz z niewyraźnym spiczastym nosem skierowana jest ku górze. Taka poza wyraża swego rodzaju entuzjazm. Tuz nad głową niewielkiego pana widzimy zgniłozielony prostokąt, a tuż nad nim kolejny, mniejszy. Sprawia to wrażenie jak gdyby nasz bohater niósł entuzjastycznie stos paczek. Miałoby to jakiś sens biorąc pod uwagę rozwiniecie skrótu „M H D”, (jednak jest to jedynie próba interpretacji zagadkowego muralu). Zastanawiającym szczegółem jest także białe, prostokotne “wycięcie” w brzuchu kanciastego pana; o to natomiast należałoby zapytać samego artysty/artystki.

Chcąc rozwikłać zagadkę ze ściany kamienicy przy ul. Króla Kazimierza Wielkiego napotykamy szereg kłopotów. Jednym z nich niewątpliwie jest fakt, iż w sieci brakuje podstawowych faktów. Nie będę w stanie ani wskazać autora/autorki muralu, ani roku jego powstania. Postaram się natomiast nieco przybliżyć kontekst oraz okrężną droga wskazać samą istotę istnienia rzadkiego „dzieła sztuki”.

Olkuski mural stał się około dekadę temu punktem zainteresowania – jedną z lokacji gry terenowej o nazwie „Geocaching”. Polega ona z grubsza na poszukiwaniu „ukrytych skarbów”, wspomnianych wyżej „keszy”. Jak podaje portal „OpenGeoWiki” oraz „Wikipedia” są to skrzynki zawierające dziennik zdobywców (tzw. logbook) oraz często drobne fanty, które można zabrać zostawiając coś w zamian.” Na oficjalnej stronie poświęconej grze terenowej „Opencaching Polska” poznajemy w opisie lokacji co kryje sie za literami “M H D”. Otóż skrót „M H D” rzekomo znaczy nic innego niż „Miejski Handel Detaliczny”. Zagadkowy mural wówczas staje się istniejącą do dziś propagandową reklama sieci sklepów z czasów PRL. Nie istnieje natomiast żadne źródło potwierdzające istnienie takiej placówki na terenie „srebrnego miasta”.

Aby zgłębić historię owej sieci sklepów detalicznych sięgamy do Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej zwanego „Monitor Polski”. Oto fragment dziennika wskazujący na miejsca, w których istniały placówki MHD.

fragment dziennika „Monitor Polski” 
fragment dziennika „Monitor Polski” 

„Monitor Polski” nie jest jedynym źródłem, z którego możemy zgłębić informacje na temat sieci sklepów. Zdecydowanie bardziej „nowoczesnym” źródłem jest czarno-biały film reklamowy o pełnym tytule „Miejski Handel Detaliczny. Sklepy MHD”. Film ten można obejrzeć na stronie Repetytorium Filmowego Filmoteki Narodowej. W tym przypadku możemy wskazać na dokładną datę powstania spotu, czyli dwudziesty grudnia 1950 roku. Z warszawskiego spotu reklamowego dowiadujemy sie, jakim wspaniałym miejscem miał być sklep MHD.

„Sklepy Miejskiego Handlu Detalicznego wyróżniają się starannym wykończenie wnętrz, coraz uprzejmiejszą i sprawniejszą obsługą i bogatym asortymentem towarów. Dobrze przygotowano się do tradycyjnego ruchu przedświątecznego. Sklep sportowy jest nie tylko wzorową placówką handlową, dla niektórych obywateli to czarodziejska kraina, gdzie na jawie spełniają się najskrytsze marzenia. Głębokie wzruszenie nie przeszkadza jednak Edkowi w skrupulatnym zmierzeniu łyżew”.

klatka z filmu „Miejski Handel Detaliczny. Sklepy MHD” pochodzącego ze strony Repetytorium Filmowego Filmoteki Narodowej

Można by przypuszczać, iż entuzjastyczna postawa krewnego starszego pana z „Monopoly” bierze się z faktu, że przed momentem odwiedził jedną ze wskazanych w „Monitorze Polskim” placówek handlu detalicznego. Możemy jedynie zgadywać co jest zawartością niesionych przez kanciastego pana paczek (o ile w ogóle są to paczki).

W sieci można również natknąć się na archiwalną aukcje świetnie znanego wszystkim portalu „Allegro”. W ofercie kategorii „Stara reklama” z 2018 roku czytamy, że od sprzedawcy z Nowego Sącza można było nabyć oryginalny reklamowy papier MHD z okresu PRL. Krótki slogan widniejący na fragmencie papieru nie „owija w bawełnę”, chwaląc doświadczenie zakupów w sieci MHD. Niestety dla sprzedawcy – nie było ofert kupna.

zdjęcie fragmentu papieru reklamowego „M.H.D.” pochodzącego z jednej z archiwalnych aukcji w serwisie „Allegro”

Sama „muralowa reklama” na olkuskim dworcu PKS wyraźnie przypadła do gustu odbiorcom, sądząc chociażby po treści komentarzy na stronie „poszukiwaczy skarbów”.

„Mural to prawdziwa perełka, która uchowała się przed styropianem”.

Takimi słowami, jeden z autorów komentarzy, podsumował rzadką reklamę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *