To urocze i niesamowicie słodkie zwierzątko w 2013 roku stało się wrogiem szesnastolatków, ponieważ zaskoczyło ich swoim istnieniem podczas egzaminu gimnazjalnego, a dokładniej – jego przyrodniczej części.

Zadanie to miało sprawdzać umiejętność uczniów w zakresie klasyfikacji organizmów, jednak okazało się do tego stopnia problematyczne, że poprawnie rozwiązało je jedynie 45% egzaminowanych! Dlatego również, od momentu opublikowania odpowiedzi, internet zalała fala memów, przedstawiających właśnie to stworzonko.

Mowa tu o Aksolocie meksykańskim (Ambystomie meksykańskiej) – mimo swojego niewinnego wyglądu to drapieżny płaz. Posiada cztery delikatne i dosyć małe kończyny, grzebietobrzusznie spłaszczone ciało, które u dorosłych osobników może osiągać nawet trzydzieści centymetrów długości, bocznie spłaszczony ogon oraz zewnętrzne skrzela, przypominające rogi lub… dosyć ubogą grzywę lwa. Jego pyszczek jest skonstruowany w taki sposób, że patrząc z przodu można odnieść wrażenie, iż się uśmiecha. Ambystomy występują w różnych ubarwieniach. Dziko spotykane zazwyczaj są ciemnobrązowe, szare lub czarne, przeważnie cętkowane. W niewoli natomiast bardzo często istnieją albinosy, które są białe lub jasnoróżowe. Aksolotl jest endemitem, co nie oznacza nic innego, jak to, że w naturalnych warunkach spotykany jest w jednym miejscu na świecie, mianowicie, w Meksyku. I to oczywiście nie wszędzie, ponieważ jest zwierzęciem słodkowodnym, żyje tylko w kilku jeziorach!

Od przeszło stu lat naukowcy trzymają go w laboratoriach, w celu poddania badaniom, zarówno dotyczącym jego samego, jak i takim, które mogą doprowadzić do odkrycia rozwiązań dla niektórych ludzkich schorzeń.
Aksolotl, ze względu na niezachodzące w jego ciele zmiany ewolucyjne, spowodowane wrodzoną wadą ze względu na brak tyroksyny, przez całe życie pozostaje w postaci larwalnej, w której może się rozmnażać. Odnosząc się właśnie do tego aspektu, testy przeprowadzane na nim obejmują między innymi wszczepianie mu hormonu tarczycy, dzięki któremu jest w stanie przeobrazić się w salamandrę, porzucając poprzednią, w pewnym stopniu niedorozwiniętą, formę.
Prowadzone są również prace badawcze mające na celu dokonanie przełomu w leczeniu chorób przedstawicieli gatunku ludzkiego, związanych wadami serca oraz, przede wszystkim, transplantacją. Ambystoma to kluczowy obiekt wzięty pod przysłowiową „lupę” w laboratoriach, ze względu na jej zdolność regeneracji. Gdy straci, na przykład, jedną z kończyn, odrasta ona po pewnym czasie i, co najważniejsze, jest nie tylko tych samych rozmiarów, ale również w pełni sprawna! Jej zdolności odnawiania swojego ciała nie kończą się jednak na samych odnóżach, albowiem potrafi ona wykształcić na nowo skrzela, ogon lub części głowy czy tułowia (utracone chociażby w walce z innym osobnikiem). Miejmy nadzieję, że pewnego dnia uda się osiągnąć tak wysoki poziom medycyny, że i nam zaczną odrastać brakujące części ciała.

Od pewnego czasu Aksolotl meksykański jest dostępny do kupienia w sklepach zoologicznych (również w Polsce!). Istnieje więc możliwość posiadania własnego płaza tego gatunku w zaciszu domowym. Mimo, że wygląda na niewymagającego kompana, należy mu zapewnić odpowiednie warunki, by mógł przeżyć ponad dwadzieścia lat. Najważniejsze jest przygotowanie dużego, przestronnego akwarium, na którego podłożu znajdować się będą drobne kamyczki, żwir lub piasek, a jedna jego część będzie bardziej oświetlona od drugiej, ze względu na lubowanie się tego zwierzęcia w ukrywaniu się w cieniu. Można, a nawet trzeba, dodać ciekawe roślinki dla naszego pupila, gdyż pomiędzy nimi również lubi się chować. Temperatura wody nie powinna przekraczać dwudziestu stopni Celsjusza. Ambystoma może żyć nawet w wodzie, która jest na tyle zimna, że wskaźnik na termometrze ledwo unosi się ponad zero stopni. Kiedy jednak jest zbyt ciepło, zwierzę zaczyna czuć się źle i wpada w duży popłoch, co powoduje u niego wzrost poziomu stresu, mogący okazać się zabójczy. Dodatkowo, w wodzie ponad dwudziestostopniowej u Aksolotla występuje spadek odporności, przez co istnieje wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia różnych infekcji grzybiczych lub problemów związanych z niedotlenieniem. Przy przygotowywaniu akwarium nie można zapomnieć o zaopatrzeniu się w odpowiedni filtr, gdyż płaz ten musi mieć stale czysto.
Pamiętać należy, że istotki te nie lubią być samotne, ponieważ to również powoduje u nich wysoki poziom stresu. Najlepiej łączyć je z innymi przedstawicielami tego gatunku lub z dużymi rybami, których (w przeciwieństwie do małych) nie zje.
Pokarm, ze względu na jego drapieżną naturę, mogą stanowić rybki, dżdżownice, owady, ale i karmy dla zwierzątek akwariowych. Aczkolwiek podkreślam, woli jeść mięso.

Ciekawostki na temat Ambystomy meksykańskiej:
– starożytni Aztekowie uznawali ją za bożka, w wolnym tłumaczeniu jej nazwa „Aksolotl” oznaczała „wodne bóstwo”;
– jest jadalna, dlatego można ją spotkać jeszcze na niektórych targach rybnych w Meksyku;
– to jedyne zwierzę na świecie, u którego rozmnażanie odbywa się w postaci larwalnej, a to ze względu na fakt, że nigdy (w warunkach naturalnych) nie przeobraża się w formę bardziej rozwiniętą;
– bardzo trudno jest odróżnić u niej płeć: samice bowiem różnią się jedynie tym, że ich kloaka (końcowa część jelita) jest mniejsza, niż u samców;
– po złożeniu jaj przez samicę, niezwłocznie należy przenieść je do osobnego akwarium i trzymać tam aż do podrośnięcia szkrabów, ponieważ dorastanie u boku rodziców mogłoby grozić pożarciem;
– jest aktywna głównie nocą;
– w niewoli rozwija się znacznie wolniej niż na wolności i jest o wiele bardziej flegmatyczna w swoich ruchach.

Pomimo faktu, że ten wspaniały gatunek przetrwał już wiele lat na naszej planecie, obecnie jest krytycznie zagrożony wyginięciem i został wpisany do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych. Szacuje się, że na wolności pozostaje obecnie do 1200 osobników. Miejmy nadzieję, że nasz niesamowity przyjaciel przetrwa kolejne stulecia i pewnego dnia ponownie zaskoczy uczniów na egzaminie, stając się gwiazdą internetu.